yellowinside

Tokio dzień 3

In Kuchnia obca on Czerwiec 5, 2012 at 4:07 pm

Przed ostatni dzień w Tokyo. Dziś odwiedziny w dzielicu Sinjuku (czyt. Sindżuku), na lunch makaron udon z róźnymi dodatkami:

1. ikra oraz jajko

20120606-005707.jpg

2. bez dodatków

20120606-005749.jpg

3. ze startym serem oraz jajkiem

20120606-005826.jpg

Przystawki wybierało się samemu, cena jednej sztuki to 100¥ czyli około 4,5zł. Tu jest super drogo!!! Zwykły mały posiłek w zwykłej małej restauracji to ceny od 18zł, jakaś masakra!

Na kolację postanowiliśmy wrócić do „Maguri Ichiba”

20120606-010244.jpg

na ryż z surowym tuńczykiem w różnych wersjach

20120606-010332.jpg

20120606-010358.jpg

20120606-010432.jpg

Do wszystkiego piwko z Sapporo

20120606-010504.jpg

W Japonii nie daja łyżki do ryżu więc sztuka jest wymieść cała zawartość miski drewnianymi pałeczkami

20120606-010631.jpg

Smacznego!

Tokyo, 05.06.2012, Wtorek

Reklamy
  1. E tam drogo, ceny jak w Polsce, a przynajmniej jak na wybrzeżu.;)
    Dziękuję za tego bloga, pewnie nigdy nie pojadę w te egzotyczne strony więc miło popatrzeć co ludzie na drugim krańcu świata jedzą.;)

    • Nigdy nie wolno mówić nigdy! Ceny jak na wybrzeżu? Hmm… Nie można porównywać, ponieważ w Azji jest kultura jedzenia poza domem, czyli restauracja jest na porzadku dziennym. I np. w Korei podobne danie kosztuje conajmniej 5-8zł mniej 🙂

    • Japonia słynie z wysokich cen, czy też może po prostu ich waluta wysoko stoi? co nie zmienia faktu, że takie jedzenie wygląda niesamowicie smakowicie…. czyli według kultury azjatyckiej częściej się je w knajpach/restauracjach niż gotuje w domu?

      • Jest chyba w tym coś, że waluta Japońska wysoko stoi, ponieważ ceny w porównaniu do zarobków nie są aż tak wysokie. Japończykom żyje się dobrze. Najniższe wynagrodzenie dla part-timera to 1000yen za godzine, czyli ok. 42zł. W głowie się nie mieści, ale przy cenach tak wysokich ma to sens. Ciekawostka jest, ze moneta o wartości 500yen jest obecnie monetą o największym nominale na świecie, około 21zł.

        Nie wiem jak to jest w innych krajach azjatyckich dokładnie, ale w Japonii i w Korei bardzo często jada się poza domem. Czy to lunch, czy kolacja, samemu, ze znajomymi, współpracownikami itp. restauracje (właściwie to jadłodajnie, bo czasem ich wygląd nie przystaje do naszego europejskiego pojęcia słowa restaruacja) znajdują się na każdym rogu, przy każdej ulicy po kilka, specjalizują się w danym rodzaju kuchni. Ceny są przystępne i czasem bardziej opłaca się wyjść coś zjeść niż samemu kupować produkty i gotować, później sprzątać itd. Wyjade mi się, że posiłkiem najczęściej spożywanym w domu są śniadania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: