yellowinside

Tokio dzień 4

In Kuchnia obca on Czerwiec 6, 2012 at 10:01 am

Japonia na całym świecie słynie z sushi i rzeczywiście to tu na miejscu smakuje wybornie. My jednak za jeden z celów wycieczki postanowiliśmy, że będziemy próbować czegoś innego z czego Japonia słynie, a mało ludzi o tym wie. Dzisiejsze menu obiadowe to ramen.

20120606-184410.jpg

Do zupy dodatkowo zamówiłem sobie jajko na miękko (4,5zł za jedno, sic!), ale o niesamowitej lekko żelowej konsystencji. Otrzymałem je na małym talerzyku z wilgotna chusteczką, solą, oraz instrukcją obsługi, czyli obierania

20120606-184601.jpg

Restauracja jest dosyć nietypowa, każdy klient ma osobny box w którym je w zupełnej prywatności. Nie widać nie tylko twarzy osoby obok, ale również twarzy kelnerów czy kucharzy. Zamówienie składa się przekazujac bilet z odpowiednim menu. Kupuje się go w specjalnej maszynie za pomoca gotówki. Po lewej na zdjęciu znajduje się kranik do wody pitnej.

20120606-184923.jpg

Wypełnia się też formularz, na którym zaznacza się wybór przypraw i dodatków do zupy

20120606-185044.jpg

Po wypełnieniu wszystkiego naciskamy przycisk przywołujacy kelnera, ręce zabieraja zamówienie i po 2-3 min. przybywa nasza zupa z makaronem i wieprzowina i zapada słomiana kurtynka. Ten sposób jedzenia bardzo różni się od koreańskiego. W Korei jedzenie w grupach (conajmniej 2 osobowych) jest podstawą!

20120606-185240.jpg

20120606-185311.jpg

Gdy zostanie nam odrobinę rosołu, zawsze można domówić więcej makaronu, ryżu i/lub innych dodatków. Podręczne menu znajduje się na odwrocie opakowania do pałeczek.

20120606-185556.jpg

Z tego co opowiadała mi znajoma Japonka Manami, ramen to jedzenie dla mężczyzn. W wielu restauracjach gdzie nie ma osobnych box’ów kobiety nie uczęszczaja.

Smacznego!

Tokio, 2012.06.06, Środa,  godz. 13:00.

Reklamy
  1. Aby uzyskać takie jajko wsadzamy jajko na ok. 7,5 minuty, gdzie przeważnie na miękko gotuje się 5-6 minut, a na twardo 10 na średnim ogniu. Oczywiście wszystko kwestia płomienia pod garnkiem.

    • To chyba jednak nie jest takie proste Mateusz. A jajko wsadzamy do wrzatku czy do jeszcze chlodnej wody? 🙂 Sprobuje wg Twojego przepisu.

      • Musiałbym dopytać się dziadka (nie, że usnął 5 minut temu :D), bo tylko on takie je, ani na miękko, ani na twardo. Ja przeważnie wsadzam na dzień dobry do zimnej wody, on chyba też (bo skądś ten ponoć szalony pomysł musiałem wytrzasnąć), matka się na mnie zawsze dziwnie za to patrzyła.

      • Hmmm… jak wlozysz do zimnej wody to gdy zacznie sie gotowac to po 7 min. raczej bedzie na twardo 🙂 Wyprobuje.

      • Niekoniecznie, ja czasami musiałem je sobie jeszcze dogotowywać. Nie jestem biologiem, ani chemikiem, ale to pewnie chodzi o tę różnicę, że jajko w zimnej wodzie powoli się nagrzewa i dłużej się gotuje przez to, niż jak dostaje szoku na „dzień dobry” we wrzątku. Nic gorszego dla jajka, niż wysoka temperatura. Broń boże robić nawet na najniższej temperaturze jajka w mikrofalówce. Nie tknie się tego niczym, a potem wietrzysz kuchnie pół godziny.

      • Bo ja to w ogole widzialem w Master Chef Polska jak robili jajo 40min. w wodzie okolo 40~50 st. I wtedy robi sie z niego aksamitna, gesta ale plynna konsystencja.

      • Wszystko kwestia, co rozumiesz przez moc płomienia 🙂 Domownicy za 40 minutowe jajka chyba by mnie zabili, choć np. mój omlet a’la serek smakija nie narzekają 😀 (odezwałem się do Ciebie na fejsie, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko.)

      • Ja tez mialbym finansowe obawy o 40min. gotowanie jaja. Haha. To do zobaczenia na FB.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: